You are my everything, my one and only With out you, I just feel too damn lonely I adore the sound of your voice and your beautiful smile That is why thinking about you makes it all worth while I dont know why I do the things I do Maybe it's because I love you. You are the greatest thing that's ever happened to me When I try and dream at night youre all I ever see I try to remember the good times we had Knowing you're not with me makes me very sad I would do absolutely anything for you That is why I love you the way I do. I try to imagine how things would be If you were here right now with me Watching movies or just hanging out Cause baby, that's what I'm all about You know that I am always here for you Thru all the good and bad. I Love You!
Nic... Tylko TY!!! Tylko Ty...Tylko... Dziękuje Ci "Tylko TY"... Dziękuje Ci... Nie liczy się dla mnie nic... nic nie liczy się tak jak TY... Na niczym mi nie zależy... Na niczym tak jak na Tobie... Dla niczego nie poświęce się... Tylko dla Ciebie... Nikomu nie oddam siebie... Tylko Tobie... Tylko Ty... Tylko Tobie... Tylko dla Ciebie... Dziękuje...
Today's the day We get to say We're happy you were born- Hooray!
Each birthday wish I've ever made Really does come true Each year I wish I'll grow some more And every year I DO!
Happy birthday to a special friend! Although I haven't known you many years, Perhaps because you've dried so many tears, Pleasure reigns as I these greetings send. Your happiness should last till all things end!
Because you've been so sweet and understanding— In toughest times you've made me laugh and smile— Rejoice in your own specialness awhile: This I'm not requesting but demanding! How else to make yourself the celebration, Doing what does not come naturally? Always your concern has been for me, Yet now you must endure my adoration!
Happy birthday to a special friend. All my love to you this precious day! Part of me knows just what I should say; Part perhaps some deeper word would send. You're the strand on which I silent write Before my dreams are swept far out to sea. In you there's room to canter and run free, Restoring my lost sense of space and light. To me you are a place where I can stay, Hanging out to watch the rush of time, Drawing in the sand a lazy line Along which I can go my own sweet way. You are my sun and shade, my bread and wine.
Our mother is the sweetest and Most delicate of all. She knows more of paradise Than angels can recall.
She's not only beautiful But passionately young, Playful as a kid, yet wise As one who has lived long.
Her love is like the rush of life, A bubbling, laughing spring That runs through all like liquid light And makes the mountains sing.
And makes the meadows turn to flower And trees to choicest fruit. She is at once the field and bower In which our hearts take root.
She is at once the sea and shore, Our freedom and our past. With her we launch our daring ships Yet keep the things that last.
Gdy człowiek się rodzi krzyczy wniebogłosy Protestuje pewnie że jest nagi, bosy Zaraz go owiną w pieluszkę bielutką I podadzą Mamie na chwilkę króciutką Ona go nakarmi, mlekiem życia swego Przytuli do serca, uchroni od złego I tak rok po roku będzie życia uczyć Byś w pelnoletnosci nie musiał się smucić By honor i godność kształtować też z wiekiem Kochać wszystko w koło być prawym człowiekiem Bo kim ze jest Matka dla nas - wiecznych dzieci Jest światłem w tunelu co najjaśniej świeci Jest źródłem najczystszym co gasi pragnienie Lekarstwem na wszystko, na ból ukojenie Jest nam drogowskazem, stróżem na tej drodze Który trzyma mocno za życiowe wodze Wznosimy wiec do Pana błagania odwieczne By kochana Mama żyła dla nas wiecznie. Byśmy mogli zawsze Czuć Matczyne serce Wtedy nasze Zycie Nie będzie w rozterce
God is all Love. God is all Light. God is all Beauty. God is everything; Truth, Peace, Light, Bliss in infinite measure. He is with form; He is without form. If you experience God as Peace, then you will say God is Peace. If you experience God as Light, then you will say God is Light. If you experience God as Love, then you will say God is Love.
Since we are human beings, according to our limited beings, according to our limited understanding, we say God is this or God is that. But God is really everything. If we want to experience Him as an infinite expanse without any form, we can do so. Again, if we want to experience Him intimately as a most illumined being right in front of us, then He becomes that.
I maybe out of your sight, But I would never be out of your life. I maybe out of your reach, But I would never be out of your heart. I may leave but you would never be forgotten.
I may leave this place and people whom I trust But the memories of being in this place Would always be with me. I may start a new life in a new place But then, I would always keep your memories.
I promise you I'll come back And we'll continue the friendship we had.
Kawałek życia został Ci włożony w ręce. Twojego własnego życia. Twoje umykające istnienie każdego dnia dawane jest ci od nowa. Czy naprawdę chętnie przeżywasz dzisiejszy dzień? Czy go rozpoczynasz z ochotą? Czy przyjmujesz niczym ołowiany ciężar, który cię przygniata? Nikt z ludzi nie potrafi tego zmienić, jedynie ty sam. Nie ma bowiem na świecie nikogo, kto mógłby ten dzień przeżyć za ciebie. Przyjmij ten podarunek, a nie zapomnij, że każdy dzień dany ci jest jak wieczność. Abyś był szczęśliwy!!!!
Każdego dnia zaczynaj życie od nowa!!! Życie znowu wstępuje w ciebie, gdy się dziwisz, że każdego poranka pojawia się światło. Jesteś szczęśliwy, ponieważ twoje oczy widzą, twoje dłonie czują, a twoje serce bije. Jesteś jak nowo narodzony, gdy zdajesz sobie sprawę,że żyjesz.
To chcieć czynić drugiego wolnym, a nie uwodzić go, to uwolnić go z jego więzów, jeśli pozostawał więźniem, Aby on także mógł powiedzieć: "kocham ciebie", nie będąc do tego zmuszonym nieposkromionymi pragnieniami.
Kochać to wejść do drugiego, jeśli otwiera Wam
bramy swego tajemniczego ogrodu, po drugiej stronie okrężnych dróg, kwiatów i owoców zrywanych na skarpie, Tam, gdzie zadziwiony potraficie wyksztusić: to "ty", moje kochanie, ty jesteś moją jedyną...
Kochać to chcieć ze wszystkich sił dobra drugiej osoby nawet z pominięciem siebie, to czynić wszystko, by ona wzrastała i rozwijała się Stając się z każdym dniem człowiekiem jakim być powinna a nie takim, jakiego chciałbyś ukształtować według swoich marzeń.
Kochać to ofiarować swoje ciało, a nie zabierać ciała drugiej osoby, lecz przyjąć je gdy daje siebie, To skoncentrować siebie i wzbogacić, aby ofiarować ukochanej całe swoje życie skupione w ramionach twojego "ja", co znaczy więcej niż tysiące pieszczot i szalonych uścisków,
Kochać to ofiarować siebie drugiej osobie, nawet jeśli ona przez moment się wzbrania To dawać nie licząc tego, co inny ci daje, płacąc bardzo drogo, nie domagając się zwrotu.
Kochać to zastawić stół, aby przy nim zasiadł Wasz
gość i nie sądzić, że możecie obejść się bez niego, Ponieważ pozbawiony żywności, jaką on Wam przynosi, na Wasze świąteczne przyjęcie nie postawicie dań królewskich lecz tylko suchy chleb biedaka.
Kochać to wierzyć drugiej osobie i ufać jej, wierzyć w jej ukryte siły, w życie które posiada, jakiekolwiek byłyby kamienie do usunięcia dla wyrównania drogi.
To zdecydować się rozsądnie i odważnie wyruszyć na drogi czasu, nie na sto, tysiąc czy dziesięć tysięcy dni, ale na pielgrzymkę, która się nie skończy, bo jest pielgrzymką, która trwać będzie ZAWSZE.
Powinienem Wam to powiedzieć, aby oczyścić Wasze
marzenia, że kochać to zgodzić się na cierpienie, śmierć sobie samemu, aby żyć i ożywiać, Ponieważ tylko ten, kto może bez bólu zapomnieć o sobie dla drugiego, może wyrzec się życia dla siebie tak, żeby nie umarło w nim cokolwiek z niego.
Kochać wreszcie to jest to wszystko, o czym powiedziano i jeszcze więcej, Bo kochać to otworzyć się na nieskończoną MIŁOŚĆ, to pozwolić się kochać, być przejrzystym wobec tej MIŁOŚĆI, która zawszę w porę.
To jest, o wzniosła Przygodo, pozwolić Bogu kochać tego, którego Wy w sposób wolny decydujecie się kochać!
Po cichej uliczce wielkiego miasta szedł sobie drobny staruszek, Powłócząc nogami w jesienne popołudnie. Zeschłe liście przypominały mu każde przeszłe lato. Przed sobą miał długą, samotną noc w oczekiwaniu na kolejny czerwiec.
Aż nagle w stercie liści w pobliżu sierocińca, mała kartka papieru zwabiła jego wzrok. Zatrzymał się więc i podniósł ją trzęsącymi się dłońmi. Czytając dziecinne literki, starzec wybuchnął płaczem, Bo słowa paliły jego wnętrze niczym piętno.
"Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go kocham. Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go potrzebuję. Nie mam nawet z kim zamienić słowa, Więc ten, kto to znajdzie, niech wie, że go kocham!"
Oczy staruszka spoczęły na budynku sierocińca i dostrzegły małą dziewczynkę Z nosem smętnie przyklejonym do szyby. I wiedział już, że wreszcie znalazł przyjaciółkę, Więc pomachał do niej i posłał jej jasny uśmiech. Oboje wiedzieli też, że spędzą zimę razem, naśmiewając się z deszczu.
Naprawdę spędzili zimę, śmiejąc się z niepogody, Rozmawiając przez płot i obsypując się drobnymi podarkami, które dla siebie zrobili. Staruszek rzeźbił dla niej przepiękne zabawki, Dziewczynka zaś rysowała mu obrazki, na których piękne panie Spacerowały w słońcu i zieleni drzew, i oboje dużo się śmiali.
Lecz dnia pierwszego czerwca dziewczynka podbiegła do płotu, By pokazać starcowi swój nowy rysunek, a jego tam nie było. Przeczuwała jakoś, że on już nie wróci, Pobiegła więc do pokoju, wzięła kredki i papier i napisała...
"Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go kocham. Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go potrzebuję. Nie mam nawet z kim zamienić słowa, Więc ten, kto to znajdzie, niech wie, że go kocham!"
Za to, że dałeś mi życie, Dziękuję Ci, Boże. Za to także, że w niebycie, Twoja ręka mi pomoże. Czy w kłopocie, czy w radości, Liczyć mogę tu na Ciebie. Odejść, Panie, na Twe włości, Spotkać, widzieć chcę Cię w niebie. Podziękować – marna sztuka! Boże! Czyny pragnę wskazać. Na to zda się Twa nauka, Której nie da się wymazać. Tak, u progu życia swego, Na przedpolach bramy niebios, Chcę uczynić moc dobrego, By usłyszeć tam Twój głos. Proszę, Boże, o opiekę, Której z rąk Twych świętych pragnę. Z mej miłości stworzę rzekę, Aby na niej rozpiąć żagle. I dopłynę do Królestwa, Gdzie panuje Twe oblicze, Ujrzę kres swego jestestwa, Bo ja kocham Cię nad życie..!
Happy birthday to a special friend! Although I haven't known you many years, Perhaps because you've dried so many tears, Pleasure reigns as I these greetings send. Your happiness should last till all things end! Because you've been so sweet and understanding-- In toughest times you've made me laugh and smile-- Rejoice in your own specialness awhile: This I'm not requesting but demanding! How else to make yourself the celebration, Doing what does not come naturally? Always your concern has been for me, Yet now you must endure my adoration!
Love quotes, the word itself fill the heart with romance, with purity of love towards your partner, with the broad smile when you think about someone who is everything for you. When one reads love quotations it just reminds you of some one very special and someone who is very close to heart. When you send love quotes to your beloved or fiancé or your spouse, he or she feels on top of world on seventh heaven because love quotes just convey what one wants to tell his or her partner. When heart longs to be filled with joy by your lover's smile, when heart longs to be warmed by holding someone in your arms, when hearts long to see the love grow then one thing which comes to rescue is love quotations.
It’s such a small word A misused word A throw away word Used as a panacea Tell someone “I love you”
And everything is supposed to be forgiven But love Is too small a word For what I feel Too small for what I want to express
The love I feel Is immeasurable, infinite In its depth In its quality In time In it’s all encompassing nature It colours everything
All I say, all I do Yet to express my feeling all I can say is “I love you” It’s just so inadequate For what I want to express My need for you My never being parted from you
To be joined forever In everyway But I don’t have the word to express it I don’t have the vocabulary I just have love.
Go ahead and make me sad It’s okay if it makes you happy Rip my heart out and stomp on it It’s okay if it makes you happy
Pour salt inside these wounds I’ll lick them clean if it makes you happy Corrode my heart like an ancient ruin I’ll live there forever if it makes you happy
I don’t care if it makes you happy I don’t care if it makes you happy I don’t care about myself just as long As you’re always happy I’ll survive all of this As long as I know you’re always happy Whatever makes you happy! Whatever makes you happy!
Burn the photographs; forget about me I’ll forget about me too, if it makes you happy I’m so sorry if I ever hurt you Baby you’re the only thing that makes me happy
I miss the dimple upon your chin I just miss, being happy I’m sorry for anything I’ve done And I’m sorry I can’t make you happy I just wish I could make you happy
Ain't no use as I can see In sittin' underneath a tree An' growlin' that your luck is bad, An' that your life is extry sad; Your life ain't sadder than your neighbor's Nor any harder are your labors; It rains on him the same as you, An' he has work he hates to do; An' he gits tired an' he gits cross, An' he has trouble with the boss; You take his whole life, through an' through, Why, he's no better off than you.
If whinin' brushed the clouds away I wouldn't have a word to say; If it made good friends out o' foes I'd whine a bit, too, I suppose; But when I look around an' see A lot o' men resemblin' me, An' see 'em sad, an' see 'em gay With work t' do most every day, Some full o' fun, some bent with care, Some havin' troubles hard to bear, I reckon, as I count my woes, They're 'bout what everybody knows.
The day I find a man who'll say He's never known a rainy day, Who'll raise his right hand up an' swear In forty years he's had no care, Has never had a single blow, An' never known one touch o' woe, Has never seen a loved one die, Has never wept or heaved a sigh, Has never had a plan go wrong, But allas laughed his way along; Then I'll sit down an' start to whine That all the hard luck here is mine.
Shattered heart forced to heal as greatness unveils thine soul. Hope whispered in the distance, to recover thine lost love.
'Tis night brings tender passing, healing thine soul with glorious blunder. Caus' not one or two, but dissipated nights of dreams.
Sadness comes to end, happiness conquered hate. Love sprouting -- sadness shrinking, hope has come again.
You are like no other, And this I know its true, For my heart finds something special, and it has chosen you. My heart has chosen to open up and let you deep inside, piercing through my wall, putting all its fears aside. My heart is actually beating now and it's because of you. For everything you say and everything you do. This poem is to tell you that you mean a lot to me, and you are in my heart for all eternity.